sobota, 28 maja 2016

Jak pozbyć się trądziku?

Hej kochani! Na początek chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Może 5 to niewiele, ale nie macie pojęcia jak bardzo to motywuje do pisania. Więc dzięki!! :) Dzisiaj podam Wam kilka porad jak pozbyć się tego strasznego potwora, jakim jest trądzik. Potrafi zepsuć nawet najpiękniejszy dzień i przysporzyć wiele zmartwień. Ale trądzik to coś normalnego, szczególnie w nastoletnim wieku. Ja dostałam trądzik w wieku 12 lat. Dość długo z nim walczyłam, i była to ciężka i zacięta walka, bo trafił mi się bardzo upierdliwy i mocny przeciwnik. Ale mogę powiedzieć że wygrałam tą walkę. Czyli 1:0 dla mnie. Czasami wciąż pojawiają mi się pryszcze, ale jest ich znacznie mniej i są mniejsze.



Ale przejdźmy do sedna sprawy. Oto moje ulubione sposoby:

1. Pielęgnacja. Gdy masz trądzik, należy dokładnie myć twarz. Ja myję twarz dwa razy dziennie specjalnym mydełkiem/żelem (nie wiem jak to do końca nazwać) do skóry trądzikowej. Poniżej zamieszczam zdjęcie, ale nie wiem czy można go kupić w Polsce, ponieważ kupiłam ten żel w Hiszpanii.




2. Peeling. Jest bardzo pomocny. Usuwa martwe komórki naskórka, wygładza, rozjaśnia, poprawia kondycję skóry. Należy stosować delikatne kremy, żeby nie podrażniały i tak delikatnej skóry trądzikowej. Ja robię peeling raz w tygodniu (i naprawdę nie wiem jak to robię, ale zawsze dostanie mi się odrobinę kremu do oczu i potem mega mi łzawią).  




3. Kremy do skóry trądzikowej. Oczywiście też muszą być delikatne, nie mogą zatykać porów bo skóra musi oddychać. Dobre kremy (wcale nie muszą być drogie) odżywiają skórę i wspaniale działają na trądzik.




4. Cytryna. Dokładnie tak. Należy posmarować pryszcze sokiem cytrynowym, zostawić na minimum 20 minut i spłukać. Oczywiście można trzymać dłużej. Ja często smarowałam sobie twarz na noc i zmywałam dopiero rano. I naprawdę cytryna świetnie działa nie tylko na trądzik, ale także na blizny. Odkąd ją stosuję zauważyłam że moje pryszcze się zmniejszyły, są mniej widoczne, a moje blizny potrądzikowe zrobiły się bledsze. Można stosować tą metodę jak często się chce, nawet codziennie. Jedyny minus jest taki że jak się ją nakłada na skórę to może na początku trochę piec, ale potem to mija, więc bez obaw.




5. Pasta do zębów. Działanie takie samo jak z cytryną, tylko smaruje się pryszcze pastą do zębów. Wysusza pryszcze, ale z tego co wiem, nie należy stosować tej metody za często, ponieważ pasta do zębów nie jest przeznaczona do pielęgnacji twarzy i skóra może się podrażnić jeśli przesadzimy. Ja zastosowałam tą metodę tylko raz i powiem tylko że efekt mnie nie powalił. Ale każdy ma inną skórę, więc może się okazać że ta metoda zadziała na kogoś z Was :)




6. Lód. Wystarczy wziąć kilka kostek lodu, zawinąć w koszulkę (nie ręcznik) i przyłożyć do pryszcza. I potrzymać tak przez parę minut. Lód sprawia że krew szybciej płynie, co jest bardzo pomocne jeśli chodzi o pryszcze.  




7. Aspiryna. Wystarczy wziąć kilka tabletek, rozbić je na drobną miazgę, dodać odrobinę wody i wszystko wymieszać. Następnie należy nałożyć tą mieszankę na pryszcze. Aspiryna działa przeciwzapalnie, czyli sprawia że pryszcze stają się mniejsze, aż w końcu całkiem znikają. Zastosowałam to kilka razy i pryszcze naprawdę stają się mniejsze, chociaż w moim przypadku nie zniknęły całkowicie.





8. Ziołowe parówki. Oczywiście nie chodzi o parówki do jedzenia. Przed parówką należy wykonać peeling. Ja zawsze robię tak że nalewam wodę do miski (woda musi być gorąca, najlepiej wrzątek) i dodaję trochę ziołowego olejku. Następnie biorę ręcznik, nakrywam sobie głowę i pochylam się około 10 minut nad miską. Parówki oczyszczają pory, odżywiają twarz, pozwalają skórze oddychać, usuwają nadmiar naskórka... Nie wiem jak często powinno się to stosować, ja stosuję tą metodę bardzo nieregularnie ;). I nie jest moja ulubiona, bo jak pochylam się nad miską, to jest tam tak gorąco, że mam wrażenie, że usmaży i roztopi mi się mózg. Dobra, wiem że to niemożliwe. Ale naprawdę polecam tą metodę, bo jest bardzo skuteczna.



9. Sól morska + oliwa z oliwek. Wystarczy wymieszać razem te dwa składniki i nałożyć na pryszcze. I działa to tak że wysusza pryszcze. Powiem tylko, że ja sama nie stosowałam tej metody, ale słyszałam że jest bardzo skuteczna, więc jak chcecie spróbować to śmiało :)





I to by było na tyle :). Mam nadzieję że Wam się podobało i że choć trochę Wam pomogłam. To są wszystkie sposoby które znam na pryszcze, większość z nich wypróbowałam i naprawdę świetnie działają. Pamiętajcie, nie dajcie się trądzikowi! Musicie z nim walczyć i go pokonać. Mówię o tym jakby to była jakaś wojna :P. Piszcie w komentarzach czy macie/mieliście trądzik i jak sobie radzicie z tym dziadem ;). Do następnego postu!

niedziela, 22 maja 2016

Coś o mnie

Hej wszystkim! To już drugi post na moim blogu *skacze z radości*. Dobra, dziewczyno uspokój się. W każdym razie, pomyślałam że chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej o mojej skromnej osobie. Na razie nie będę dodawać żadnych zdjęć mojej twarzy, bo powiedzmy że moja mordka jest dość wątpliwej urody i nie chciałabym Was odstraszyć. Dobra, trochę przesadzam, ale nie lubię się pokazywać w internecie. Nie chcę Was dłużej zanudzać, więc przejdźmy do sedna sprawy! Nie umiem za bardzo pisać o sobie, więc zrobię to w formacie pytań i odpowiedzi. Pytanie oczywiście wzięte z wielkiej skarbnicy wiedzy jaką jest internet ;)




Pytania :

1.Imię: Martyna
2. Kolor włosów: W niektórych miejscach ciemno brązowe, a w innych nieco jaśniejsze przez słońce.
3. Kolor oczu: Często mówię że mam dziwne oczy haha. A to dlatego że w jasnym świetle wyglądają na zielone, a gdy jest ciemniej to są brązowe. Także zielono- brązowe.
4. Obecny wzrost: 161 cm. Tak wiem, jestem niska :)
5. Okulary/szkła kontaktowe: Noszę i to i to.
6. Znak zodiaku: Strzelec
7. Obecny wiek: 17
8. Rodzeństwo: Niestety nie :( jak byłam mała to marzyłam o rodzeństwie, ale teraz już straciłam nadzieję ;)
9. Miejsce zamieszkania: Mieszkam za granicą z rodzicami od kilku lat. W Hiszpanii.
10. Tatuaże/piercing: Miałam kiedyś przekłute uszy, ale wyjęłam kolczyki i dziurki się zarosły. Od niedawana kolczyk w nosie i chciałabym też w pępku. A tatuaże to w przyszłości może sobie zrobię. Pożyjemy, zobaczymy ;)
11. Najlepsza przyjaciółka/przyjaciel: Nazywa się Maria. Jest Hiszpanką. Bardzo ładna i wysportowana. Kocham ją <3
12. Chłopak/dziewczyna: Nope. Jestem wolna jak ptak hahaha.
13. Hobby: Pisanie, fotografia, muzyka, filmy, podróżowanie, tenis...
14. Jesteś w centrum uwagi czy 'podpierasz ściany'?: Niezbyt lubię być w centrum uwagi, czuję się wtedy taka "osaczona".
15. Jesteś punktualna czy często się spóźniasz?: Zazwyczaj punktualna, ale potrafię się czasami spóźnić ;)
16. Czy lubisz być pośród ludzi? Tak, ale czasami jak każdy wolę pobyć sama.
17. Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś u kogo nie miałaś żadnych szans: Tak, jeszcze w gimnazjum. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Byłam wtedy młoda i głupia ;)
18. Czy płakałeś kiedy przez kogoś płci przeciwnej?: Zdarzyło się ;)
19. Czy jesteś teraz samotny? Jestem z natury samotnikiem, i dobrze mi tak ;). Mam przyjaciół, ale czasami lubię po prostu być sama.

ULUBIONE:

1. Pokój: Sypialnia, ponieważ kocham spać :)
2. Rodzaj muzyki: Słucham wszystkiego, ale głównie rock, metal i trochę popu.
3. Piosenka: To zmienia się co chwilę, ale aktualnie to November Rain - Guns n Roses
4. Wspomnienie: Nie mam ulubionego wspomnienia, ale bardzo miło wspominam czasy gdy chodziłam do przedszkola. To był czas beztroskiej zabawy, nie było żadnych zmartwień i wszystko było idealne.
5. Dzień tygodnia: Sobota!
6. Kolor: Tęczowy <3
7. Perfum albo woda kolońska: Aktualnie to Mango Lady Rebel
8. Kwiat: Czerwona Róża
9. Miesiąc: Grudzień, bo są moje urodziny no i święta :)
10. Jedzenie: Pizza (bardzo oryginalnie haha)
11. Zespół: Rammstein, Queen, Metallica, Michael Jackson...
12. Film: Nie mam ulubionego, ale bardzo lubię Harry'ego Pottera, Piratów z Karaibów, Matrix i Władcę  Pierścieni.
13. Program telewizyjny: The Walking Dead, Top Gear, Masterchef
14. Napój: Coca cola, fanta
15. Temat do rozmowy: To zależy od mojego humoru. Jak jestem wesoła to wolę rozmawiać o luźniejszych tematach, a jak smutna to o czymś bardziej refleksyjnym.
16. Nauczyciel: Nie mam haha. Kiedyś w podstawówce miałam bardzo fajną nauczycielkę z angielskiego. Była mega sympatyczna i zabawna.
17. Rodzaj sklepu: Odzieżowy, kosmetyczny...
18. Stacja radiowa: Radio Zet, Rmf fm. Ale i tak raczej nie słucham radia, bo rzadko kiedy zdarza się puszczają te piosenki co mi się podobają ;)
19. Książka: Harry Potter forewa <3
18. Święto: Boże Narodzenie
19. Sport: Tenis
20. Fast Food: Hamburger
21. Kolor do ubierania: Biały lub czarny
22. Liczba: 12
23. Smak Lodów: Czekoladowy, śmietankowy.. Kocham lody *-* (bez podtekstów)




No i to by było na tyle! Było jeszcze więcej pytań, ale było ich bardzo dużo i nie chciało mi się odpowiadać na wszystkie. Poza tym ten post byłby za długi. Mam nadzieję że spodobało Wam się i że dowiedzieliście się czegoś o mnie ;). Wy też odpowiedzcie na te pytania w komentarzach jeśli Wam się chce. Z chęcią poczytam :). Dziękuję za przeczytanie i do następnego postu :).


sobota, 21 maja 2016

The beginning of an adventure

Cześć wszystkim! Mam nadzieję że w ogóle ktokolwiek to przeczyta. Jak widać, jest to mój pierwszy post na tym blogu. I teraz pojawia się pytanie: po co ty założyłaś tego bloga? A odpowiedź brzmi: żeby dzielić się z innymi moimi przemyśleniami, radościami, zmartwieniami (miejmy nadzieję że tych ostatnich nie będzie za wiele). Poza tym, potrzebuję miejsca w którym mogłabym przelać moje myśli, wyżalić się. Po prostu każdy tak czasami ma że za dużo myśli kłębi mu się w głowie i musi je uwolnić. 
Gdy miałam 12 lat też miałam bloga, ale wtedy byłam młoda i głupia i nie pisałam o niczym sensownym. Miałam też bloga z opowiadaniem, ale go nie skończyłam. I to jest właśnie mój problem! Mam słomiany zapał do wielu rzeczy. Mam pomysł na opowiadanie, zaczynam pisać, ale po kilkunastu rozdziałach już mi się znudzi, nie wiem jak kontynuować no i po opowiadaniu. Chciałabym to zmienić.
Ale o czym będzie ten blog? Prawdę mówiąc... o wszystkim. Będę tu pisała o mnie, o rzeczach które mnie interesują lub inspirują jak muzyka, książki, fotografia, filmy... Na przykład recenzję książki albo filmu. Będą też posty o modzie i urodzie, chociaż moja wiedza w tych tematach jest dosyć niska haha. Postaram się też robić różne tagi.
Jak często będę pisać? Postaram się przynajmniej dwa, lub minimum raz w tygodniu. Jestem teraz w liceum i mam spoooooro pracy. Ale w wakacje będę oczywiście mogła pisać częściej. 
Nie wiem co jeszcze mogę napisać w tym pierwszym poście. Nazwałam go "The beginning of an adventure", czyli początek przygody, ponieważ mam nadzieję że ten blog będzie fajną przygodą (czy to porównanie ma wgl jakiś sens?).
Jeśli to czytasz, to mam nadzieję że spodobały Ci się moje wypociny i że zostaniesz tu na dłużej. Do następnego postu ;)