Cześć wszystkim! Dzisiaj opiszę Wam co dokładnie robię przed pójściem do szkoły.
Najpierw oczywiście wstaję, albo raczej zwlekam się z łóżka o 6:50. Ale i tak często budzę się nieco wcześniej i leżę rozmyślając o niebieskich migdałach. Gdy już postawię się do pionu idę jeść śniadanie. Najczęściej jem dwie kanapki z nutellą. Jest przepyszna i daje dużo energii, a ja bardzo tego potrzebuję przed szkołą (i nie tylko). A gdy nie mam na to ochoty to jem jabłko albo płatki z mlekiem. Wiele moich znajomych nie je śniadania rano, ale ja sobie tego nie wyobrażam. Chyba umarłabym z głodu.
Następnie myję zęby pastą i twarz specjalnym mydłem do skóry trądzikowej (możecie zobaczyć zdjęcie tego mydła w poście o trądziku). Potem smaruję twarz kremem nawilżającym. Następnie idę do mojego pokoju, otwieram szafę i zastanawiam się w co by się tu ubrać.
Najpierw oczywiście wstaję, albo raczej zwlekam się z łóżka o 6:50. Ale i tak często budzę się nieco wcześniej i leżę rozmyślając o niebieskich migdałach. Gdy już postawię się do pionu idę jeść śniadanie. Najczęściej jem dwie kanapki z nutellą. Jest przepyszna i daje dużo energii, a ja bardzo tego potrzebuję przed szkołą (i nie tylko). A gdy nie mam na to ochoty to jem jabłko albo płatki z mlekiem. Wiele moich znajomych nie je śniadania rano, ale ja sobie tego nie wyobrażam. Chyba umarłabym z głodu.
Następnie myję zęby pastą i twarz specjalnym mydłem do skóry trądzikowej (możecie zobaczyć zdjęcie tego mydła w poście o trądziku). Potem smaruję twarz kremem nawilżającym. Następnie idę do mojego pokoju, otwieram szafę i zastanawiam się w co by się tu ubrać.
Jakby co, to moja szafa nie wygląda jak ta na obrazku. Jest jakieś 10 razy mniejsza. Czasami zastanawiam się dobre parę minut w co się ubrać. Zawsze powtarzam sobie że powinnam przygotować ubrania poprzedniego wieczoru, ale i tak zapominam. Cóż, nie wszyscy uczą się na błędach.
Czasami rano biorę prysznic, ale rzadko ponieważ mam mało czasu i nie lubię krótkich pryszniców. Jakbym brała prysznic to pewnie codziennie bym się spóźniała. Gdy już jestem ubrana, robię makijaż. Do szkoły zazwyczaj bardzo delikatnie się maluję. Daję trochę delikatnych cieni na powieki i tyle. Mogę zrobić osobny post o makijażu, jeśli Was to interesuje to piszcie. Ale nie jestem żadną ekspertką i mój makijaż jest bardzo prosty.
Zastanawiam się też jaką fryzurę zrobić, co też potrafi trwać zdecydowanie za długo. Najczęściej noszę rozpuszczone włosy, a gdy są już bardzo rozczochrane bądź napuszone to robię albo kucyk albo koka. Zwykle nie robię warkoczów, bo po pierwsze nie umiem za bardzo ich robić i po drugie, nie wyglądam w nich dobrze. Nie czeszę włosów, ponieważ mam je kręcone i najlepiej czesać je tylko na mokro. Zwykle też nakładam żel nawilżający na włosy albo piankę, bo inaczej wyglądałabym jak lew.
No i to chyba tyle. Zastanawiam się czy nie zrobić kiedyś "My Weekend Morning Routine", ale w sumie ta rutyna jest bardzo podobna do tej, tylko że robię wszystko później i wolniej. No i nie pakuję się do szkoły. Jeśli też to chcecie to piszcie.
Mam nadzieję że Wam się podobało. A Wy co robicie rano przed szkołą/pracą? Piszcie w komentarzach! Do następnego postu ;)